Wyjdź, aby znaleźć lepszy czas, czyli o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej słów kilka

Kliknij by powiększyć

Idea

Można przeżyć Drogę Krzyżową w kościele, siedząc w ławce i słuchając rozważań. Można na stojąco, siedząco, w samotności lub w tłumie ludzi zgromadzonych na tym nabożeństwie. Każdy sposób jest inny, nie ma lepszych czy gorszych.

Słowa uczestników poprzednich edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej:

  • "Każdy ma w głowie swoje sprawy, intencje, problemy; każdy ma powód, dla którego idzie."

  • "To wyzwanie, możliwość poczucia Drogi Krzyżowej w inny sposób niż zazwyczaj – fizycznie. Przez natłok pracy nie było czasu, żeby iść na normalną Drogę Krzyżową do kościoła, a ta jest w nocy, więc czas się znalazł."

  • "Chęć sprawdzenia się, utożsamienia z Chrystusem. Bierzemy na drogę nie tylko krzyż brzozowy, bierzemy swoje drobne krzyże."

  • "To ciekawe doświadczenie. Dla niektórych na pewno forma pokuty. Był czas przemyśleć pewne rzeczy, był czas na medytację, wyciszenie się."

  • "Nie warto żyć normalnie, trzeba żyć ekstremalnie. Wysłuchanie rekolekcji wiekopostnych w kościele to nie są żadne ćwiczenia duchowe. Tu, podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, wiara styka się z decyzjami woli, emocjami. To jest prawdziwe ćwiczenie, człowiek rzeczywiście może być potem przemieniony."

 

Wyzwanie

To moment, kiedy dowiadujemy się o EDK. Zadanie jest jasne: do przejścia ponad 40 km, w nocy, w milczeniu, zdani na własne siły, w głowie rodzą się pytania:

Wyzwanie jest rzucone – podjąć, czy nie? Każdy decyduje sam!

Droga

Drugi etap – wyzwanie podjęte, pierwsze setki metrów, kilka kilometrów już za mną.

Jest normalnie, po prostu idę, co jakiś czas stacja, krótka modlitwa – tekst rozważań czytany w świetle czołówki, jeśli aura sprzyja, nie grzęznę w błocie lub kałuży, jest całkiem w porządku, nic wielkiego - zwykły marsz.

Przywołanie tekstu rozważań w czasie marszu wcale nie jest takie trudne. Kolejne metry za mną, idę zgodnie z opisem, nawet całkiem żwawym tempem, szybkie spojrzenie na mapkę, opis trasy.

do końca jeszcze szmat drogi…

Zmaganie

Może zacząć się na 18, 25, 30 albo jeszcze innym kilometrze, może minąć lub zostać do końca - raczej zostanie. I dobrze, bez niego nie ma EDKDoświadcza się go różnie, bolące stopy, brak sił, zimny deszcz na twarzy.

Stacja, modlitwa, głośne czytanie rozważań, czasem ze zmęczenia plącze mi się język. Boli każdy krok, przywołanie w myśli treści rozważań i medytacja jest naprawdę trudne. Cierpienie koncentruje na sobie.

Paradoksalnie, właśnie wtedy, gdy od wyczerpania i zmęczenia nie mogę uciec, gdy chcąc iść dalej muszę się z nim w każdej sekundzie mierzyć, gdy nie mam już sił i chęci, właśnie wtedy mogę odkryć, że poza wiarą właściwie nie mam innego powodu żeby iść. Tutaj zaczyna się „prawdziwe ćwiczenie duchowe” przejście z abstrakcyjnej przestrzeni myśli, rozważań, dyskusji do czegoś bardzo realnego.

Zmaganie, pokazując mi prawdę o własnych ograniczeniach może też bardzo pomóc otworzyć się na medytację i modlitwę.

Spotkanie

Tylko o to chodzi w EDK. Cała reszta jest nieważna. Milczenie, modlitwa, medytacja, długa nocna trasa, to wszystko „tylko” po to, nie ma innego celu. Dublin, Galway, Warszawa, Spitsbergen – miejsce nie jest istotne. Na trasę wyjdzie pół tysiąca osób czy wyjdę sam – to również bez znaczenia. Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem.

„…Ekstremalna Droga Krzyżowa to prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony…”

/źródło: www.edk.org.pl/


Autor: Ewa M.
04.03.2018 19:31


KALENDARZ

Poniedziałek
23
kwietnia


Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika


15.00 - Koronka do Miłosierdzia Bożego

SŁOWO BOŻE NA DZIŚ

Festiwal SOLI DEO

KATOLICKIE PRZEDSZKOLE

ZGROMADZENIE SIÓSTR SERAFITEK

Z GALERII

Najnowsze intencje

O Matuchno otocz opieką mnie,chorych w rodzinie i przyjaciół,wyproś śp zmarłym rodzicom i krewnym łaskę nieba.O Matko Boża za nami wstawiaj się.

Proszę o modlitwę w intencji córek aby żyły według ewangelii i obronę ich przed wszelkimi pokusami i złem. O dobry wybór szkoły i studiów i ukończenie z dobrymi wynikami o dobrych mężów katolików, szczęśliwe rodziny i przyjaciół. Błogosławieństwo boże dla całej rodziny, dary i owoce Ducha Świętego

Maryjo proszę o uzdrowienie z choroby alkoholowej dla mojego taty i brata, o ich nawrócenie i powrót do Boga i do kościoła.

Wszystkie intencje

Kościół WNMP w 3D

Kalendarium Parafialne

W dniu 8 IV 1995 r. J.E. prof. dr Jan Śrutwa dokonał bierzmowania i poświęcenia kaplicy w Domu Pomocy Społecznej w Teodorówce, której patronem jest św. Brat Albert Chmielowski.

2 IV 2005 r. o godz. 21.37 zmarł Ojciec Święty Jan Paweł II. W kościele parafialnym oznajmiły o tym wydarzeniu bijące dzwony. Jeszcze tej samej nocy do kościoła zaczęli przychodzić wierni, aby w ciszy powierzyć duszę tak wielkiego człowieka Bogu. Dnia 8 IV 2005 r. o godz. 10.00 w Biłgoraju zawyły syreny, z wież kościołów odezwały się dzwony, ruch w mieście całkowicie zamarł. Tak mieszkańcy Biłgoraja oddali hołd papieżowi Janowi Pawłowi II, w  chwili gdy w Watykanie  rozpoczęły się  główne  uroczystości  pogrzebowe. O 19.00 odprawiona została Msza św.

Dzieje Parafii

Biłgoraj i okolice na fotografii

Klub Strzelecki i Klub Kolekcjonerski Victoria - Biłgoraj